garderoba

Zastanawiałyśmy się ostatnio nad ubraniami, które najbardziej lubimy nosić.

Zapewne każdy i każda z Was ma takie ubranie, którego nie jest w stanie wyrzucić, bo uwielbia je nosić, nawet jeśli jest już sprane, nie modne, ba! Nawet czasem dziurawe. Miłość do takiego ciucha nie ma sobie równych i nie da się niczym zastąpić. A może może określony fason, który miłujecie ponad wszystko? A może dany typ ubrania, bez którego nie możecie się objeść? Zapytałyśmy o to przypadkowo spotkane w galerii handlowej osoby.

Stanisława (sześćdziesiąt dwa lata): dla mnie odpowiedź jest oczywista – spodnie. Kiedy byłam małym dzieckiem, a później młodą kobietą, dziewczyny nie nosiły spodni – zawsze ubierano nas, a potem same się ubierałyśmy w spódnice. Odkryłam spodnie stosunkowo późno i w zasadzie dzięki mojej córce. Zmieniał ona moje nastawienie do mody. Uświadomiła mi, że nawet jeśli nie jestem zbyt wysoka, to mogę nosić spodnie, przecież wiele kobiet niższych ode mnie je nosi. W modzie liczy się też wygoda nie tylko dobry wygląd. Posłuchałam córki i pokochałam spodnie. Nie potrafię sobie teraz bez nich wyobrazić życia. Doszło do tego, że częściej zakładam spodnie niż spódnicę, z czego mój mąż bywa często nieco niezadowolony.

Tymon (dwadzieścia lat): mam taką koszulkę, którą kupiłem jako szesnastolatek za moją pierwsza wypłatę. Koszulka mojego ulubionego zespołu. Pamiętam że rodzice nie zgodzić się na jej zakup, bo kosztowała o wiele więcej niż wart był materiał. Twierdzili, że taką samą koszulkę mogę mieć za jedną trzecią ceny i nie ma po co przepłacać. Pomimo próśb, nalegań i tłumaczenia nie chcieli się zgodzić. Właśnie dlatego znalazłem sobie pracę na wakacje, nie było to nic wielkiego – kosiłem sąsiadom trawniki, ale uzbierałem na koszulkę już po tygodniu pracy i byłem najszczęśliwszym człowiekiem na Ziemi. Koszulka ma już swoje lata, często ją wkładałem, więc jest wyraźnie znoszona, jednak mimo to, nie umiem jej wyrzucić. Za bardzo ją kocham.

Monika (dwadzieścia dwa lata): moja ulubiona część garderoby to narzutki damskie, które często kupuję stąd https://www.niren.pl/pl/c/Narzutki-damskie/75. Początkowo sama nazwa kojarzyła mi się z babcią, bo ona często chodziła w kamizelce i nazywała ją właśnie narzutką albo jupką. Dlatego wyniosłam z dzieciństwa przeświadczenie, że to ubranie dla starszych ludzi, ale ostatnio widziałam pokaz mody ze wspaniałymi narzutkami. Stwierdziłam, że doskonale wyglądają do najróżniejszych stylizacji i od tego czasu moja szafa znacznie zwiększyła swoją objętość o kilka modnych modeli. To zdecydowanie mój ulubiony element garderoby i bardzo cieszę się, że go odkryłam na nowo.

Jak widzicie każda z naszych bohaterek bez najmniejszego kłopotu potrafiła określić jaki rodzaj ubrań najbardziej lubi, w jakich czuje się najlepiej i jakiego nie może wyrzucić ze swojej szafy, choć jest na to już najwyższy czas. A Wy drogie Czytelniczki też macie swoje ulubione ubrania? Co to jest i jakie ma dla Was znacznie? Zostawcie nam w komentarzach wiadomość jakie elementy garderoby lubicie najbardziej.